← wodkiewi.cz

Wigilia

Jest 30. października 2026. roku.

Nie wydaje mi się żebym był w stanie podsumować w rozsądny i czytelny sposób to, co się przez ostatni czas wydarzyło. A było tego sporo, bo (prawie) całe 30 lat.

Ale może za podsumowanie wystarczy to, gdzie jestem teraz. W końcu wszystko, co się działo, doprowadziło mnie do właśnie tego miejsca, a nie żadnego innego. Na całe szczęście, bo to miejsce, tak się składa, jest akurat moje. Nie musiałem go szukać, samo mnie znalazło. Od razu widać, że moje, niczyje inne. Ze wszystkimi śladami mojego bycia w różnych miejscach, choćby nawet tylko chwilowo. Jak i śladami niebycia, które wskazują na miejsca, w których nie byłem (nie mylić z brakiem śladów bycia, które na nic nie wskazują). A były takie miejsca niebycia, i są one częścią powodów, dla którego jestem jednak tu, gdzie jestem.

…

A gdzie być dalej? Nie wiem. Tak naprawdę po co mi to wiedzieć? Zresztą, nie mam do tego teraz głowy: jestem zajęty byciem zajętym byciem.

Silić się na predykcje dotyczące mojego bycia też nie ma sensu: na polymarkecie nie ma na to zakładu rynku, a nawet gdyby był, to i tak nic na nim nie ugram, bo nie znam nikogo, kto miałby jakieś insider info.

Więc pozostaje mi robić to, co do tej pory: czyli robić to samo, robić coś zupełnie innego oraz nie robić i jednego, i drugiego. I w ten sposób będę iść dalej, w moje nowe moje miejsce, w którym przyjdzie mi być.

Być może.